wtorek, 21 stycznia 2014

Oliwkowy krem do rąk Balea.

Zapasów mam dużo. Zastanawiam się kiedy nadejdzie dzień, że będę mieć pustki. Kiedy kończył się mi krem z Marizy, postanowiłam, że chce mieć krem do rąk jakiś z Balea. Padło na oliwkowy. Mi się poszczęściło i miałam w tubce jeszcze + 33 % gratis :) 


Nie jest drogi, bo chyba 0,85 e / 100 ml.

Jak można zobaczyć na załączonych zdjęciach, krem mieści się w standardowym opakowaniu tzn. miękka tubka, otwierane przez "klapkę" (która się ciężko otwiera, ale może jakieś wadliwe).


Konsystencja kremu jest bardzo fajna, a mianowicie, kosmetyk ładnie i bez problemu rozprowadza się na skórze, dzięki delikatnej formule oraz nie za gęstej konsystencji nie ma problemu z długim aplikowaniem na dłonie. Posiada barwę białą (mleczną), ale zauważyłam, że w ciemnym ma lekko seledynowy kolor (może to światło zmieniło barwę wieczorem). Jeśli już ktoś z Was się zdecyduje na zakup tego kosmetyku, musimy uważać na wydobytą ilość na dłonie, ponieważ jak zabierzemy go za dużo, produkt długo się wchłania (gdzieś z 10-15 min) i czuć lekki film, ale nie jest on uciążliwy, bo się nie lepi ani nie klei. Podczas smarowania czuje przez krótką chwilę lekkie chłodzenie. Jeśli zaś weźmie się nie za dużą ilość produkty, nie zostanie żaden lepki film, bo szybko zniknie w głąb skóry. Zapach nie jest uciążliwy, jest delikatny, utrzymuje się na dłoniach, pachnie delikatnie oliwkowo, ja wyczuwam również lekką nutę rumianku.


Skład: Aqua, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Glyceryl Stearate SE, Isopropyl Palmitate, Butylene Glycol, Cetyl Alkohol, Olea Europaea Fruit Oil, Panthenol, Hydrogenated Olive Oil, Sodium Cetearyl Sulfate, Hydrogenated Coco-Glycerides, Carbomer, Methylparaben, Parfum, Ethylparaben, Phenoxyethanol, Sodium Hydroxide, Tetrasodium Glutamate Diacetate, CI 42090, CI 19140.


Działanie nie jest mega super, krem raczej nie nawilża mocno, jest to nawilżenie chwilowe. Nie mówię, bo po smarowaniu skóra na dłoniach jest miła w dotyku, bez żadnych szorstkich miejsc, ale na drugi dzień nie ma już po efekcie śladu. Ja smaruje tylko raz dziennie - wieczorem, więc nie wiem jakby krem się zachował podczas częstszego użytkowania. Moje dłonie też nie wymagają extra nawilżenia, ale są miejsca szorstkie, gdzie krem je nie zmniejszył, ale za to skóra jest miękka tam gdzie miejsca są ok :)


To już Wasza decyzja czy go zakupicie :) Cena nie jest droga ok 4 zł, krem jest wydajny, ładnie pachnie, ktoś kto nie potrzebuje mocnego nawilżenia - będzie zadowolony :)

Jest to setny post, więc zatem zapraszam na Facebook'a tam odbędzie się konkurs :)

Pozdrawiam!

3 komentarze:

  1. Gratuluję setnego posta :))) Ja wczoraj napisałam 260 i zastanawiam się kiedy ten czas minął :D
    Kremu nie znam bo nie mam niestety dostępu do Balea ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Balea nie mam nic z tej firmy ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja niestety zimą potrzebuje mocnego nawilżenia.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje, że postanowiłyście poświęcić chwilę czasu na skomentowanie postów na moim blogu :)

Pozdrawiam!